Kosmetyki, których wcale nie potrzebujesz!

Coraz częściej zdarza się nam słyszeć o nowym kosmetyku, który całkowicie odmieni nasze życie. Firmy kosmetyczne lansują coraz to ciekawsze nowinki, które zrewolucjonizują wykonywanie naszego makijażu. Ale czy rzeczywiście są takie niezbędne? W tym wpisie przedstawimy “hity” kosmetyczne, których wcale nie potrzebujemy!

Dobry marketing to podstawa sprzedaży. Wiedzą to szczególnie firmy kosmetyczne, które na co dzień rywalizują o uwagę konsumentek. Często zdarza się tak, że wprowadzają na rynek nowy kosmetyk, który jest reklamowany jako ponadczasowy hit, bez którego nie będziemy w stanie się obejść. Równie często ta potrzeba posiadania owego cuda jest wylansowana, a jego działanie podobne do wielu innych kosmetyków, które możemy kupić już od lat. My jednak ostrzegamy przed kosmetykami, których wcale nie potrzebujemy!

Kosmetyczne hity, które są bublami

Po pierwsze, do kategorii zdecydowanych bubli kosmetycznych niewątpliwie można zaliczyć wszelkie gadżety, które służą do powiększania ust. I jedno trzeba sobie powiedzieć jasno – z pewnością nasze usta po ich użyciu nie będą większe. Co więcej, takie silikonowe gadżety mogą narobić więcej szkody niż będzie z nich pożytku. Zasysanie ust w takim przyrządzie rzeczywiście może sprawić, że przez chwilę nasze wargi będą się wydawały pełniejsze. Niestety z równie dużym prawdopodobieństwem mogą nam zaszkodzić i doprowadzić do powstania nieestetycznych siniaków. To doskonały przykład na to, że trzeba znać umiar w pogoni za pięknem.

kosmetyki jak sie malowac

Innym kosmetycznym akcesorium, na które potrzeba została wylansowana są naklejki na usta. Trendy dotyczące makijażu naszych ust niewątpliwie robią się coraz dziwniejsze, jednak firmom nie można odmówić w tym temacie pomysłowości. Doskonałym tego przykładem są niewątpliwie naklejki na usta, które sprawdza się u kobiet lubiących niekonwencjonalne rozwiązania. Dotychczas wystarczyło pomalować usta ciekawym kolorem, albo zrobić ombre. Ale teraz posuwamy się krok dalej i nasze wargi zdobimy lamparcimi cętkami. Nie potrafimy sobie wyobrazić wykorzystania tego kosmetycznego “hitu” w makijażu użytkowym, a Wy?